Leonidy już spadają!

Na listopadowym niebie możemy oglądać wiele ciekawych zjawisk. Jednym z nich jest rój meteorytów zwany Leonidami. Meteoryty tego roju są drobinami materii pochodzącymi z komety 55P/Tempel-Tuttle. Są jednymi z najszybciej spadających obiektów, gdzie prędkość spadania dochodzi do 75km/s. Maksimum tego roju przypada w nocy z 17 na 18 listopada. Będziemy mogli ich oglądać od 10 do 15 na godzinę, czasem nawet do 30. Liczba ta zmienia się jednak wraz odległością wcześniej wspomnianej komety od Słońca. Były lata, gdzie na godzinę spadało aż 150.000 drobin komety na godzinę!! Taka sytuacja może wydarzyć się w 2035 roku, gdyż kometa ponownie będzie bardzo blisko naszej gwiazdy.

W 1833 r. w Ameryce Północnej można było doliczyć się ponad 26 tysięcy zjawisk na godzinę, w 1966 aż 140.000. W latach 1998-2002 Leonidy spadały z częstotliwością 3000 zjawisk na godzinę. W 2001 r. w Polsce można było doliczyć się 60 meteorytów na godzinę. Z 902 roku, z terenów dzisiejszych Chin, Egiptu i południa Europy pochodzą jeszcze ciekawsze zapiski, z których możemy wyczytać, że gwiazdy spadały niczym deszcz.

Jeśli warunki atmosferyczne na to pozwolą, warto popatrzeć na północno-wschodnie niebo, najlepiej około północy. Może rój zaskoczy nas i będziemy świadkami niesamowitego zjawiska, jak wcześniej wspomniane!