Wykopią Złoty Pociąg?!

Pod koniec ubiegłorocznych wakacji, światowe media obiegła sensacyjna wiadomość o znalezieniu Złotego Pociągu. Pociąg wypełniony kosztownościami zrabowanymi przez hitlerowców podczas II Wojny Światowej, ma się znajdować w zasypanym tunelu kolejowym na 65 km w Wałbrzychu. Miejsce to można zobaczyć na zdjęciach w galerii. Odkrywcami są Piotr Koper i Andreas Richter członkowie Dolnośląskiej Grupy Badawczej.

Przez rok odkrywcy starali się o liczne pozwolenia i zgody na wydobycie obiektu. Udało się. Wszelkie niezbędne formalności zostały załatwione i już 16 sierpnia rozpoczną się prace wydobywcze! Wcześniej, od 12 sierpnia rozpoczynają się prace przy budowie ogrodzenia, ustawianiu kontenerów socjalnych oraz wycince drzew, 14 sierpnia rozpoczną się pomiary i testowanie sprzętu badawczego. Dzień później na miejscu pojawią się zaproszeni goście, media i osoby interesujące się tym odkryciem. 16 sierpnia wjeżdża sprzęt ciężki i właśnie wtedy rozpoczną się właściwe prace nad wydobyciem skarbu.

Legenda o ukrytych kosztownościach, gdzieś w okolicach Zamku Książ budziła emocje już od wielu lat. Pierwszym poszukiwaczem pociągu był emerytowany górnik Tadeusz Słowikowski. Jego poszukiwania były prowadzone na 61 km torów między Wrocławiem a Wałbrzychem. W każdym historii czy nawet legendzie jest ziarnko prawdy. W tej historii też można doszukiwać się prawdziwych wydarzeń. Upadek III Rzeszy był nieunikniony, w kierunku Wrocławia w szybkim tempie zbliżała się Armia Czerwona, Niemcy wszystkie zrabowane działa sztuki, kosztowności, oszczędności, depozyty bankowe mieszkańców Dolnego Śląska zwozili na komendę policji znajdującą się przy ul. Podwale. Miały być przechowywane w piwnicach, w metalowych skrzyniach. Wszystkich skrzyń było blisko 60, a każda o wadze od 50 do 200 kg. Co ciekawe, we wrocławskim banku były przechowywane również oszczędności mieszkańców Częstochowy i okolic, może też i Blachowni, które jak reszta kosztowności nigdy się nie odnalazły. Skrzynie zostały prawdopodobnie przetransportowane pociągiem w okolice Wałbrzycha i miały być ukryte w kompleksie Riese. Jednak po drodze pociąg zniknął, gdzieś 65 km torów.

Ostatnimi czasy coraz więcej słychać sceptycznych głosów. Zapały poszukiwaczy skarbów i odkrywców domniemanego pociągu ostudziły nieco badania naukowców z Akadami Górniczo-Hutniczej w Krakowie, którzy stwierdzili, że tunel jest, a pociągu nie ma. Od rozwiązania tajemnicy dzieli wszystkich od 5 do 15 metrów ziemi. Jestem bardzo ciekawy, kto ma rację, naukowcy czy poszukiwacze i jakie tajemnice odkryje 65 km, czy uda się odkryć wielki skarb jak w kopalni w Merkers, czy może pociąg taki jak węgierski złoty pociąg odnaleziony w Austrii, czy pociąg pancerny przewożący rzadkie metale, a może tunel będzie pusty…

Kolejne fascynujące odkrycia zostały dokonane w Kamiennej Górze, znaleziono tam sztolnie w której mogą znajdować się ciężarówki ze skarbami III Rzeszy. Więcej informacji o pracach przy wykopywaniu Złotego Pociągu znajdziemy na stronie www.xyz-spolkacywilna.pl