| Telewizja Katowice: Referendum w Blachowni - 07.03.2008 | |
Referendum w Blachownidata: 07.03.2008 autor: Katarzyna Wrzalik Nie chcemy takiego dyrektora - mówią pracownicy szpitala w Blachowni koło Częstochowy. W placówce przeprowadzono referendum w sprawie odwołania Andrzeja Mierzwy ze stanowiska. Aż dwieście osiem osób z dwustu osiemdziesięciu opowiedziało się przeciwko dyrektorowi. W tle sporu - doniesienie do prokuratury. Starosta podejrzewa, że przez lata - jeszcze za poprzedniego dyrektora w szpitalu dochodziło do nieprawidłowości. Sprawa jest poważna, poważne są też kwoty, które placówka w wyniku niegospodarności mogła stracić. Pracownicy są niezadowolenie z zarobków. Według nich są zbyt niskie. Winą za stan swoich portfeli obarczają dyrektora placówki. Dlatego zdecydowano się przeprowadzić referendum na temat odwołania szefa placówki. Przeciwko dyrektorowi, który funkcję pełni od ubiegłego roku, opowiedziała się większość. Lekarze zarzucają swojemu szefowi, że nie rozmawia z pracownikami i nie konsultuje zmian organizacyjnych. Wyniki referendum przekazane zostaną do częstochowskiego starostwa, które jest organem założycielskim szpitala. Nie są jednak zobowiązujące. Dyrektor twierdzi, że frustrację załogi rozumie. Podejrzewa jednak, że referendum ma drugie dno. To szczegółowa kontrola ostatnich czterech lat działalności placówki, przeprowadzona na jego prośbę przez Starostwo. Wyniki są szokujące. To aparat rentgenowski, za którego serwis szpital płacił nawet po wycofaniu z użytku. Nikt nie mówi jeszcze o układzie, na którego trop trafiono, ani o oszustwach. Jednak starostwo złożyło właśnie do prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Czy do niego doszło, czy też była to zwykła niegospodarność, zdecyduje prokurator. Więcej na stronie Telewizji Katowice |
| artykuł otwierano: 239 razy |