| Gazeta Czêstochowska: Jak ze szpitala w Blachowni pieni±dze wyp³ywa³y - 04.03.2008 | |
Jak ze szpitala w Blachowni pieni±dze wyp³ywa³ydata: 04.03.2008 autor: £ukasz Gi¿yñski W zwi±zku z doniesieniami o licznych nieprawid³owo¶ciach w Zespole Opieki Zdrowotnej im. L. Rydygiera w Blachowni, Starostwo Powiatowe przeprowadzi³o kompleksow± kontrolê placówki. Wykaza³a ona, ¿e od 2004 roku, kiedy dyrektorem by³ Zbigniew Jab³onka, szereg operacji finansowych przeprowadzonych by³o z naruszeniem przepisów. Obecny zarz±d szpitala zg³osi³ prze³o¿onym problematyczn± sytuacjê od razu po jej wykryciu. Starostwo skierowa³o ju¿ sprawê do prokuratury. Gruby - blisko stustronicowy - protokó³ pokontrolny wytyka ogromn± liczbê mniejszych i spor± wiêkszych nieprawid³owo¶ci w prowadzeniu interesów placówki. Sprawa wysz³a na jaw przy przegl±daniu dokumentów w sprawie wykonanego przegl±du sprzêtu medycznego, który w maju ubieg³ego roku… zosta³ komisyjnie zlikwidowany i fizycznie nie ma go na terenie zak³adu. Co wiêcej, dzia³ techniczny potwierdzi³ jego naprawê oraz fakt wystawienia przez wykonawcê faktury. Szybko okaza³o siê, ¿e to nie zwyk³y przypadek, niedopatrzenie, ale sta³a praktyka, regularnie stosowana od roku 2004. Przegl±dy widmo by³y dokonywane stanowczo za czêsto i niewspó³miernie do zaleceñ. Przewa¿nie mia³y miejsce raz na kwarta³ lub miesi±c, gdy wed³ug wskazañ producentów odbywaæ siê powinny raz na rok, pó³ roku b±d¼ tylko ograniczaæ siê do napraw bie¿±cych. W dodatku ta nadgorliwo¶æ w zabezpieczaniu przyrz±dów i urz±dzeñ nijak siê ma do ich stanu rzeczywistego. Na przyk³ad jeden z kot³ów grzewczych jest przerdzewia³y, w stanie dos³ownie fatalnym i w ogóle nie mo¿e byæ u¿ywany, choæ przegl±dy - na papierze - przechodzi³ regularnie. Ogromn± ilo¶æ uchybieñ formalnych wykryto w wystawianych fakturach - w dodatku nazbyt czêsto i niejednokrotnie po kilka za jedn± czynno¶æ. Ponadto nierzadko nie zawiera³y one istotnych elementów, jak pisemnego potwierdzenia osoby zlecaj±cej b±d¼ materialnie odpowiedzialnej za dokonanie zlecenia czy dat zamówienia lub monta¿u. Przekraczane by³y te¿ ustalone, miesiêczne limity na poszczególne przedsiêwziêcia, co jest dopuszczalne tylko w sytuacjach awaryjnych i tylko za stosownym uzasadnieniem, którego równie¿ w wielu dokumentach brakowa³o. Nie wspominaj±c ju¿, ¿e czê¶æ faktur by³a po prostu zawy¿ona pod wzglêdem nale¿nej wykonawcy kwoty. Te wszystkie elementy spowodowa³y nadwy¿kê w wydatkach tylko dla jednej firmy, w wysoko¶ci ponad 32 tys. z³. Naprawy bez potwierdzeñ, zg³oszeñ, serwisowanie sprzêtu z pominiêciem obowi±zuj±cego jeszcze prawa do skorzystania z gwarancji, kupowanie leków bez stosowania koniecznej procedury przetargowej, absurdalne koszenie trawników, przeprowadzanie przegl±dów miesiêcznych i kwartalnych w jednym czasie (z wystawieniem dwóch faktur). Do tych procederów pracownicy, niekrêpowani ju¿ osob± by³ego dyrektora Zbigniewa Jab³onki i jego krótkotrwa³ego nastêpcy Stanis³awa Sowiera, zaczynaj± siê powoli przyznawaæ. W oficjalnym wyja¶nieniu jednego z zatrudnionych czytamy, ¿e „…w ramach pe³nionej us³ugi, technicznej obs³ugi szpitala, powo³ywa³em siê na par. 2. ust. 3. umowy z w/w firm±. O¶wiadczam, i¿ ze wzglêdów oczywistych czyni³em to za wiedz± kierownictwa.”. Co wiêcej, odbywa³o siê to równie¿ za wiedz± i zapewne przyzwoleniem ze strony ówczesnego Zarz±du Powiatu, organu za³o¿ycielskiego szpitala. Przeprowadzane - za czasów starosty Mieczys³awa Chudzika - w ubieg³ych latach podobne kontrole nie spowodowa³y zaprzestania w±tpliwych prawnie praktyk. Sta³o siê to dopiero za czasów nowej dyrekcji. Tak¿e obecnie urzêduj±cy starosta Andrzej Kwapisz i wicestarosta Janusz Krakowian s± bardzo zaanga¿owani w prawid³owe funkcjonowanie podleg³ego im szpitala, który jest nie tylko lecznic±, ale i miejscem pracy dla wielu mieszkañców powiatu. Komentarz W dzisiejszych czasach, gdy co rusz siê s³yszy o kolejnych finansowych problemach szpitalnictwa w kraju, rosn±cych d³ugach w³a¶ciwie wszystkich placówek, podwójnie boli, ¿e zarz±dzaj±cy nimi sami siê do tego dodatkowo przyczyniaj±. Powinni na przys³owiowej g³owie stawaæ, aby ten proces szed³ w przeciwnym kierunku. Na szczê¶cie takie osoby, jak w przypadku nowego zarz±du szpitala w Blachowni, mo¿na jeszcze znale¼æ. Buduj±ce jest, ¿e niektórzy zdaj± sobie sprawê, ¿e z³otówki, powinny byæ wydawane przez o¶rodki zdrowia, przede wszystkim, z korzy¶ci± dla pacjentów. Wiêcej na stronie Gazeta Czêtochowska |
| artyku³ otwierano: 81 razy |