Blachownia: Głupota i wandalizm
W tamtym tygodniu doszło do kolejnych aktów wandalizmu w naszym mieście. Drewniany znak informacyjny, drogowskaz szlaków rowerowych, znajdujący się na rogu ulic Sienkiewicza i Wczasowej powędrował do zapory na zbiorniku wodnym, a toi-toi stojący za pawilonami restauracyjnymi przy zalewie został przewrócony i wylądował na skarpie przy stawie.
Właściwie tytuł zawiera cały sens artykułu, który jest łagodniejszą wersją tego, co o sprawcach sądzą spacerowicze i mieszkańcy Blachowni, więc czekamy jedynie na Wasze opinie i komentarze.
artykuł otwierano: 435 razy
Damian   25.8.2007 15:44:43
No cóż... pewnie ich siła rozpierała i nie mięli się na czym wyładować. Na przyszłość polecam tym osobom wskoczenie do stawu, albo proponuję iść do pracy w kopalni bądź na pole... tam na pewno swoje siły dobrze wykorzystacie..
spacerowicz   11.8.2007 15:50:33
bardziej ich głupota rozpierała niż siła... siły mają na tyle, żeby kufelek piwa przechylić