Ser szwajcarski - 01.04.2006
W swojej reporterskiej pracy spotykam wiele osób, które często przekazują sugestie na co zwrócić uwagę i co chcieli by widzieć na stronie.
Ostatnimi czasy najwięcej głosów krytycznych zwróconych jest w stronę stanu dróg. Jak to zwykle bywa po zimie dziur w ulicach pod wpływem warunków atmosferycznych powstaje więcej niż zwykle.
Przedwczoraj spotkałem jegomościa, który prosił by naświetlić temat stanu dróg słowami: "Panie, *** zrób pan *** zdjęcia i napisz pan ***, że to wygląda jak ser szwajcarski...".
(wygwiazdkowane zostały słowa, które mogą być uważane za niecenzuralne).
Jako miłośnik i koneser serów szwajcarskich tj. Appenzell, Emmenthal, Gruyere, Raclette, Sap Sago nie czekałem długo i udałem się na nasze drogi sprawdzić czy owo porównanie jest słuszne.
Może jeszcze w kilku słowach napiszę skąd biorą się dziury w serze, bo w drodze to każdy wie...
W czasie dojrzewania sera tworzy się w nim kwas mlekowy, występuje rozkład tłuszczów i białek dochodzi do wytwarzania gazów jak dwutlenek węgla i właśnie te gazy tworzą oczka wewnątrz sera i mamy dziury!
Jako cel badań przyjąłem ulicę słynnego wieszcza i zarazem główną ulicę naszego miasteczka. Już samo przeliczenie dziur na odcinku od ulicy Bankowców do Pierwszomajowej w pełni potwierdziło moje przypuszczenia, iż w serze jest więcej dziur niż na tym 500 metrowym odcinku, gdzie raptem naliczyłem niewiele więcej dziur niż 100.
Wiele z nich zasługuje również na miano dziury zaledwie połowa była głębsza niż 10cm i dłuższa niż 40cm, czyli można je nazwać wgłębieniami. Chociaż zdarzały się i ponad metrowe przepastne wyrwy.
Wróciłem do domu trochę zawiedzony, że jakiś tam ser wygrał tą konkurencje z naszymi drogami.
W sumie warto by zasypać te dziury ziemią i kamieniami, na jakiś czas było by to bezpieczniejsze niż te wyrwy dla samochodów, a drogowcy jak zaczną to łatać to i tak muszą wnętrze takiego dołka oczyścić...
Porównanie sera szwajcarskiego do dziur w drodze, wypada znacznie lepiej na korzyść sera. Ma zdecydowanie więcej dziur więc takie porównania są nie na miejscu.
Jednak i na zachodzie stosuje się podobne porównania. Gdy na drodze w Unii Europejskiej powstaje dziura musi ona być oznakowana jak na powyższej fotografii. Takie oznakowanie ostrzega z daleka kierowców o występującym niebezpieczeństwie.
Niewątpliwie najbardziej fascynującą dziurą jest wyrwa przy dawnej ulicy 22 Lipca. Dzięki niej możemy podziwiać jądro Ziemi. Poza tym dowiadujemy się że asfalt i nasze miasto jest zawieszone 15-20 cm nad stałym lądem.
Na pasach i tak trzeba zwolnić. A kierowcy wiedzą, że jadąc środkiem drogi unikną większości dziur!
Wszelkie podobieństwo dziur, nazw ulic, czy miejsc do Blachowni jest przypadkowe.
Wasze komentarze do artykułu
sernik   1.4.2006 9:5:58
nasz staw też latem pachnie jak ten ser szfajcarski

gość   1.4.2006 14:20:15
psiejskich kupek jest więcej na chodnikach niż dziur w serze

pole   18.12.2006 5:26:56
fuj!!!!!!!!!

gość   30.9.2007 6:44:4


gość   7.10.2007 6:46:16


gość   15.10.2007 6:43:27


gość   14.11.2007 19:25:10


gość   27.11.2007 0:18:13


gość   5.12.2007 8:42:48


gość   6.3.2008 2:37:35





Twój podpis: