A jednak się udało - 21.07.2005
Pierwsze boisko do siatkówki nad stawem znajdowało się na łące przy ulicy Wczasowej, obecnie teren ten jest zarośnięty krzakami. Warunki do gry były ciężkie - przeszkadzały drzewa, nierówny teren, piłka często była wybijana za ogrodzenie na ulicę. Boisko zostało przeniesione koło wypożyczalni sprzętu wodnego. Boisko było za blisko stawu i piłka często tam uciekała, więc ponownie zostało przeniesione. Tym razem na środek plaży, gdzie znajduje się obecnie. Nawierzchnia długi czas była trawiasta. Kilka lat temu wysypano piasek na płótno, które przepuszczało wodę i nie tworzyły się kałuże. Piasek nie był długi czas czyszczony, nazbierało się wiele kamieni, szkła, odchodów zwierząt.
Prawie rok temu z inicjatywą oczyszczenia boiska wyszli, chłopcy z osiedla Leśna. Niestety długi czas byli skazani na siebie i nie mieli pomocy ze strony Miasta. Własnymi siłami zaczęli oczyszczać piasek. Chłopcy otrzymali, również środki o Pana Jerzego Łebka na zakup piasku.
Po interwencji Gazety Wyborczej, również i Władze Miasta zaczeły interesować się tą cenną inicjatywą. Dyrektor OSIRu Andrzej Zalas zaoferował pomoc.
Mamy nadzieję, że pojawi się więcej młodzieży chętnej do uprawiania sportu i będziemy mogli zrealizwane, dobre pomysły przedstawiać na naszej stronie.
Prace przy oczyszczniu trwały kilka dni, bez przerwy. Szybko nadarzyła się okazja do wypróbowania oczyszczonego boiska. 15 lipca nad zalewem był organizowany turniej siatkówki w ramach programu Street Worker. Nie trzeba długo się domyślać, iż piłka siatkowa cieszyła się największym powodzeniem gromadząc największą liczbę uczestników.
Przy okazji chciałbym przesłać pozdrowienia Panu Jackowi Chudemu.